Francuzi i Włosi, broniąc się przed napływem nielegalnej imigracji,
rozmontowują Schengen. Właściwie trudno się dziwić, że kraje z ligi
najbardziej popularnych wśród młodych bezrobotnych Arabów z Północnej
Afryki sięgają po radykalne środki. Problem jednak w tym, że reformy
proponowane przez Sarkozy’ego i Berlusconiego rykoszetem uderzą w kraje
takie jak Polska.Zobacz cały artykuł w serwisie praca.gazetaprawna.pl »